środa, 27 lipca 2016

Co kupić kobiecie wchodzącej w wiek Chrystusowy?

Moje 33-cie urodziny za pasem. Słyszę już tu i ówdzie, że wchodzę w wiek Chrystusowy czy też Jezusowy. Skłania to oczywiście do głębszych refleksji nad życiem, ale pozwólcie, że w związku z powrotem do pracy, a co za tym idzie, ogólnym rozchwianiem mego dotychczasowego życia matki na pełen etat, nie będę dziś rozwijać tego wątku.

Póki co zainspiruję może niektórych z Was, a już na pewno niektórych z mego otoczenia (!) Temat zmywa sen z powiek bowiem regularnie (raz w roku) członkom mej rodziny: co kupić Marcie na urodziny? A że rok temu o tej porze mniej więcej połasiłam się o blogową wish listę i kilka pozycji udało mi się otrzymać (dziękuję!) zatem i teraz otwieram przed Wami me zakładki zapisane w ulubionych i inne drobiazgi, które sprawiły by mi przyjemność:)


Szary Lniany Obrus - choć na co dzień na naszym stole w salonie zwykle nie uświadczysz obrusu to jednak od święta lub niedzielnego obiadu przy którym zasiadają goście lubię położyć jakiś kawałek tkaniny. Niestety mój "magazyn" zaczyna i kończy się na jednym (!) czerwonym obrusie. O szarym myślę już od dawna...



Zegar Budzik Retro - cierpimy w domu na deficyt zegarów. Właściwie poza tymi na komórkach, mamy jeden... na piekarniku w kuchni. Z chęcią przygarnęłabym choć jeden do salonu.




Biała Patera - ciasta, owoce i inne smakołyki wyglądają dużo apetyczniej, gdy są wyeksponowane na prostej paterze na nóżce.



Piżama  - deficyt bieliźniany to stan permanentny w mej szafie. Nie pamiętam kiedy kupiłam ostatnio ubranie do spania... Chyba cztery lata temu przed porodem, a i ta była z rozcięciem na karmienie. O ile na co dzień, w domowym zaciszu brak takowy nie jest może uciążliwy (zawsze przecież znajdzie się jakaś koszulka), temat powraca regularnie przy wyjazdach do rodziny.


Vichy Ideal Body Mleczko Serum - Choć straszna ze mnie noga jeśli chodzi o nawilżanie ciała różnymi mazidłami pomyślałam sobie, że może czas najwyższy zrobić kolejne podejście do tematu i zacząć smarować się częściej niż tylko po depilacji nóg? :-)


Perfumy Mexx Black - choć ogólnie wolę świeże, toaletowe zapachy dawno temu raczyłam się dość słodką (jak na mój gust) kompozycją Mexxa. Chętnie wróciłabym do niej po ponad rocznym perfumowym wygnaniu związanym z karmieniem piersią.


Drewniane Stemple - gadżet pozwalający choćby na oryginalne pakowanie prezentów dla innych lub ciekawe adresowanie kopert.

Oczywista oczywistość jest taka, że najważniejsza przy urodzinach jest pamięć, dobre słowo, szczere życzenie, a nie przedmiot! I to zawsze będę podkreślać. Wiemy jednak, że miłość, przyjaźń i wszystkie inne dobre uczucia można wyrażać werbalnie, ale również materialnie. Jeśli tylko jedno z drugim idzie w parze wszystko jest w porządku :-)

A co wy dostaliście na urodziny co sprawiło Wam przyjemność? Pochwalcie się!



2 komentarze:

  1. Może czas najwyższy na jakąś inteligentną książkę np. Dawkinsa 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś na imieniny dostałam od męża jego wcześniejszy powrót z pracy :-) Zabrał dzieci na spacer, dlatego mogę nadrobić zaległości :-) Jemu też zawdzięczam wspaniały prezent, który już zaliczyłam w poczet urodzinowych - samotny wyjazd na podładowanie matczynych akumulatorów. Nie wiem, jak to zrobił, ale 5 dni opiekował się dziećmi i nie zwariował, czego ja jestem bliska po 12h wieczorem, kiedy wraca z pracy...i jeszcze kwiaty świeże zastałam w wazonie po powrocie! Od kiedy jestem mamą, chyba najbardziej lubię dostawać czas...Resztę kupuję sama :) i potem nie wiem, co odpowiedzieć, jak ktoś pyta, na szczęście moja mama i siostra znają mnie lepiej i one jedyne zaskoczą zawsze jakąś miłą niespodzianką :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Miłego dnia!
Thank You for Your comment. Have a nice day!