poniedziałek, 6 czerwca 2016

Bambusowe naczynia z Biedronki

Śmieję się sama z siebie po tym jak wróciłam pamięcią do zeszłorocznego postu z okazji Dnia Dziecka (który znajdziecie tutaj) i okazało się, że nieświadomie dokonałam powtórki z rozrywki kupując naszym dzieciakom - wstyd się przyznać, lecz rzutem na taśmę - zestaw: talerzyk, miseczka, kubek, widelec i łyżka w Biedronce. Ekologiczny, estetyczny karton (bardzo w moim guście!) na tyle przykuł moją uwagę, że po chwili namysłu dwa zestawy wylądowały w koszyku obok oleju i tabletek do zmywarki.

Choć lubię prezenty od serca, które przede wszystkim sprawią radość osobie obdarowywanej muszę się przyznać, że czasem za pomysłem stoi potrzeba. A że nasze dzieciaki jeszcze nie bardzo rozumieją czym do końca jest 1 czerwca wolni jesteśmy od nacisków typu: nowe Lego, domek dla lalek albo baloniki na druciku. Nowe naczynia od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie, bo i potrzeba takowa się pojawiła, więc są jak znalazł!




Same naczynia wykonane są z włókna bambusowego i jak głosi informacja na opakowaniu - z naturalnych i biodegradowalnych komponentów. W ofercie można znaleźć kilka modeli: pszczółka, sówka, żabka, flaming. Niektóre do złudzenia przypominające wzory znanej marki Skip Hop jednak ich cena (19,99 zł / zestaw) jest o wiele atrakcyjniejsza.

Bambus to coś zupełnie innego niż choćby melamina, choć i tu znajdziemy ją w składzie (15%). Jest matowy, sprawia wrażenie jakby szarego papieru jednak po dotknięciu jest twardy i rysuje widoki na długie użytkowanie.



Czy kogoś z Was też zauroczył ten zestaw? A może kupiliście już dzieciom, wnukom czy może... sobie? Przyznać się!


Lea rozwaliła mnie wyciągając niewidzialne jedzenie z kubeczka i wkładając łyżeczkę do swojej roześmianej buźki. Widok ten napełnił mnie dumą, bo oto nasza roczna córeczka wchodzi na kolejny poziom rozwoju. Jeszcze "chwila" i sama będzie jeść! ;-) Czekam tej chwili!



4 komentarze:

  1. Martuś, cudowne! Takie rzeczy w biedrze? Nie bywam ostatnio, bo pobliska w remoncie a inne daleko. Jak widać szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze je zobaczę chętnie kupię dla Ani i Brożka :-)

      Usuń
  2. Prześliczne są te naczynka. My już używamy sówek i nadal nie mogę się na nie napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście! Aż mam ochotę obdarować nimi wszystkie dzieciaki znajomych :-)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Miłego dnia!
Thank You for Your comment. Have a nice day!